200 nominacji asesorskich z kontrasygnatą premiera. Tusk: to koniec gry w ignorowanie konstytucji
Przełom w sprawie 200 asesorów – premier podpisuje dokumenty po miesiącach sporu
30 lipca 2025 r. to data, która może przejść do historii polskiego wymiaru sprawiedliwości. Tego dnia Prezes Rady Ministrów Donald Tusk podpisał 200 dokumentów nominacyjnych dla asesorów sądowych. To efekt wielotygodniowego sporu między Kancelarią Prezydenta a rządem o to, czy prezydent może powoływać sędziów bez kontrasygnaty premiera. Prezydent Andrzej Nawrocki wręczył asesorom nominacje już wcześniej, ale nie dopełnił wymaganego konstytucyjnie obowiązku uzyskania podpisu szefa rządu. Dopiero decyzja premiera z końca lipca sprawiła, że cała procedura nabrała legalnego charakteru.
Spór ciągnął się od tygodni, a jego stawką była nie tylko zgodność z ustawą zasadniczą, ale także los tysięcy spraw sądowych. Krajowa Rada Sądownictwa w stanowisku z 29 lipca jednoznacznie wskazała, że zgodnie z artykułem 144 Konstytucji akty urzędowe prezydenta niewymienione w tym przepisie wymagają kontrasygnaty Prezesa Rady Ministrów. Prezesi sądów, do których wpłynęły nominacje bez kontrasygnaty, odesłali je do KRS, a ta przekazała dokumenty premierowi. To pozwoliło na dopełnienie formalności i uniknięcie paraliżu w sądach.
„Mamy do czynienia z niepotrzebnym, absurdalnym i groźnym zamachem na Konstytucję – po raz pierwszy w tak jawny i bardzo szkodliwy sposób, z bardzo złymi konsekwencjami dla asesorów, polskich sądów i tych, którzy czekają na ich orzeczenia”
Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów
Premier podkreślił, że podpisanie dokumentów to nie akt politycznej łaski, lecz obowiązek wynikający z konstytucji. Wskazał, że jako szef rządu otrzymywał do kontrasygnaty tego typu dokumenty od wszystkich prezydentów, w tym od Andrzeja Dudy. Jak zaznaczył, „stara się bez emocji rozwiązywać problemy wynikające z niekonstytucyjnych działań, w tym przypadku działań prezydenta Nawrockiego”.
11 tysięcy spraw miesięcznie – realne odciążenie sądów
Podpisane nominacje to nie tylko formalność, ale konkretna korzyść dla wymiaru sprawiedliwości. Grupa 200 asesorów może orzekać w sądach rejonowych i okręgowych, zanim jeszcze zostaną mianowani sędziami. To oznacza, że w skali miesiąca będą w stanie rozpatrzyć od 10 do 11 tysięcy spraw, które obecnie czekają w kolejce. Dla porównania, w całym kraju w sądach rejonowych wpływa średnio około 1,2 miliona spraw cywilnych rocznie, a każdy miesiąc zwłoki to realne straty dla obywateli i firm.
Asesorzy to młodzi prawnicy, którzy zdali egzamin sędziowski i odbyli aplikację w Krajowej Szkole Sądownictwa i Prokuratury. Ich praca ma kluczowe znaczenie dla zmniejszenia zaległości, które narastają od lat. W samym Chorzowie, gdzie działa Sąd Rejonowy przy ulicy Wolności, średni czas oczekiwania na rozprawę w sprawach cywilnych wynosi obecnie około 8 miesięcy. Gdyby nie dodatkowe ręce do pracy, ten czas mógłby się wydłużyć nawet o kolejne 3–4 miesiące.
„Ta grupa 200 asesorów, gdyby została legalnie nominowana, mogłaby rozpatrywać miesięcznie od 10 do 11 tys. spraw, ponieważ asesorzy mogą orzekać, zanim zostaną sędziami. To orzekanie ma sens tylko wtedy, gdy jest legalne”
Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów
Premier zwrócił uwagę, że brak kontrasygnaty mógłby podważyć ważność wszystkich orzeczeń wydanych przez asesorów. W praktyce oznaczałoby to, że tysiące wyroków – dotyczących np. rozwodów, spraw pracowniczych czy odszkodowań – mogłoby zostać zaskarżonych i uchylonych. To z kolei generowałoby kolejne postępowania i jeszcze większe opóźnienia. Dlatego decyzja premiera ma znaczenie nie tylko dla samych asesorów, ale dla wszystkich obywateli oczekujących na sprawiedliwość.
Bezpieczeństwo energetyczne w czasie upałów – czy grozi nam blackout?
Na konferencji prasowej premier odniósł się także do sytuacji w polskiej energetyce. W obliczu fali upałów, która nawiedziła Polskę w ostatnich dniach lipca, pojawiły się obawy o stabilność dostaw prądu. W elektrowniach w Kozienicach i Połańcu ograniczono pracę części bloków z powodu niewystarczającej ilości wody do chłodzenia. Mimo to, jak zapewnił szef rządu, system jest bezpieczny.
„Mieliśmy dziś spotkanie, aby ocenić, czy istnieje ryzyko wystąpienia jakiejkolwiek formy blackoutu. Mimo rekordowych temperatur, których się spodziewamy, nie ma dziś zagrożenia blackoutem. Sytuacja jest pod kontrolą”
Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów
Premier przypomniał, że Polska przeszła już bardzo trudny okres – długą i ostrą zimę oraz dwie fale upałów. Mimo to system energetyczny działa stabilnie. Kluczową rolę odgrywa dywersyfikacja źródeł energii. W czasie upałów, gdy elektrownie węglowe muszą ograniczać produkcję, z pomocą przychodzi fotowoltaika, która bije rekordy wydajności. W samym lipcu 2025 r. panele słoneczne wygenerowały rekordowe 4,2 GW mocy w szczycie, co stanowiło około 25% zapotrzebowania kraju.
Polskie Sieci Elektroenergetyczne nie planują na razie uruchomienia tzw. okresu przywołania na rynku mocy, czyli sięgania po dodatkowe jednostki rezerwowe. To dobry sygnał, że operatorzy radzą sobie z obecną sytuacją. Jednocześnie premier zaapelował o dalsze inwestycje w energetykę wiatrową – zarówno lądową, jak i morską. Jak podkreślił, „stabilność sieci wymaga zrównoważonego i zróżnicowanego rynku energii”. Polska korzysta też z połączeń transgranicznych, eksportując i importując energię m.in. z Niemiec, Szwecji i Czech, co dodatkowo zwiększa bezpieczeństwo dostaw.
Bezpieczeństwo pracowników w Chorzowie i regionie – apel do pracodawców
Wysokie temperatury to nie tylko problem dla sieci energetycznych, ale przede wszystkim dla ludzi. Premier przypomniał o rozporządzeniu Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, które określa maksymalną dopuszczalną temperaturę w miejscu pracy. Zgodnie z przepisami, jeśli temperatura przekracza 30°C w pomieszczeniach biurowych lub 28°C na stanowiskach pracy fizycznej, pracodawca ma obowiązek zapewnić odpowiednie środki ochrony, takie jak napoje, wentylatory czy skrócenie czasu pracy.
W Chorzowie, gdzie działa wiele zakładów przemysłowych – w tym huta, elektrownia oraz liczne firmy produkcyjne – problem jest szczególnie istotny. Praca na hali produkcyjnej przy temperaturze powyżej 35°C to codzienność wielu mieszkańców naszego miasta. Premier przestrzegł, że to nie są żarty – w lipcu w jednym z zakładów doszło do tragicznego zgonu pracownika w wyniku przegrzania organizmu. Dlatego apelował do pracodawców o zapoznanie się z nowymi przepisami i stosowanie ich w praktyce.
„To nie są żarty. Mieliśmy do czynienia ze zgonem w czasie ostatniej fali upałów w lipcu w jednym z zakładów. Sprawa dotyczy prawie wszystkich w Polsce. My nie mamy za dużo doświadczeń z takimi temperaturami. To rozporządzenie będzie instruktażem, ale też zobowiązaniem dla pracodawców”
Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów
Lokalni przedsiębiorcy z Chorzowa, zrzeszeni w Chorzowskim Stowarzyszeniu Przedsiębiorców, już zapowiedzieli, że będą monitorować warunki pracy w swoich firmach. Prezydent Chorzowa Szymon Michałek zapowiedział, że miejskie instytucje – w tym Urząd Miasta i Chorzowskie Centrum Kultury – zostaną wyposażone w dodatkowe klimatyzatory i punkty z wodą pitną. To ważny krok, bo w naszym mieście latem temperatura często przekracza 35°C, a betonowe przestrzenie centrum potęgują uczucie gorąca.
Co dalej? Skutki decyzji dla sądów i energetyki
Podpisanie nominacji przez premiera to dopiero początek. Teraz asesorzy będą mogli rozpocząć orzekanie, ale muszą najpierw złożyć ślubowanie przed prezesami sądów. W praktyce oznacza to, że w ciągu najbliższych tygodni do sądów rejonowych w całym kraju trafi 200 nowych sędziów w randze asesora. To powinno znacząco skrócić kolejki do rozpraw – w niektórych sądach nawet o 30%.
Energetyka również wymaga dalszych działań. Premier zapowiedział, że rząd będzie kontynuować program budowy morskich farm wiatrowych na Bałtyku, o łącznej mocy 5,9 GW, które mają powstać do 2030 r. Inwestycje w lądową energetykę wiatrową, które obecnie są blokowane przez przepisy odległościowe, również mają być przyspieszone. To kluczowe dla stabilności systemu, zwłaszcza w obliczu coraz częstszych ekstremalnych zjawisk pogodowych.
- 200 nominacji asesorskich podpisanych przez premiera 30 lipca 2025 r.
- 10–11 tys. spraw miesięcznie – tyle mogą rozpatrywać nowi asesorzy
- 29 lipca – stanowisko KRS w sprawie kontrasygnaty
- 4,2 GW – rekordowa moc fotowoltaiki w lipcu 2025 r.
- 30°C – maksymalna temperatura w pracy biurowej według rozporządzenia MRPiPS
Decyzja premiera to sygnał, że rząd nie zgadza się na obchodzenie konstytucji. Jednocześnie pokazuje, że nawet w trudnych politycznie sprawach można znaleźć rozwiązanie, które służy obywatelom. Asesorzy ruszą do pracy, a system energetyczny – choć obciążony – pozostaje stabilny. Teraz wszystko zależy od tego, czy kolejne kroki zostaną podjęte z poszanowaniem prawa i zdrowym rozsądkiem.